Według statystyk Net Applications, w styczniu 2010 roku, do Internet Explorera 8 należało już 22,31% światowego rynku, podczas gdy drugi w kolejności IE6 odpowiadał za 20,07%. Trzecie miejsce należy do Firefoksa 3.5 (17,01%), następnie znaleźć można IE7 (14,58%), Firefoksa 3 (5,29%), Google Chrome 3 (3,92%) i Apple Safari 4 (3,55%). Pozostałe przeglądarki łącznie to aż 16,73% rynku (tam uwzględnione są także mobilne wersje oraz programy używane np. w konsolach do gier).

Net Applications: na światowym rynku IE8 wychodzi na prowadzenie.
Detronizacja IE6 stała się możliwa dzięki Windows XP – coraz mniej ludzi na świecie korzysta z tego wciąż najpopularniejszego systemu. W niespełna rok popularność XP zmalała o niemal 10 punktów procentowych, co w pełni koreluje ze spadkiem popularności „szóstki” Internet Explorera. Najwyraźniej zatem póty IE6 będzie straszyło w Sieci, póki ludzie nie przejdą na najnowszy system Microsoftu.
O alternatywach w skali świata nawet nie ma co mówić. Pomimo regularnie ogłaszanych „lat Linuksa na desktopie”, Net Applications twierdzi, że udział w rynku tego wolnego systemu operacyjnego z trudem przekracza jeden procent (1,02%). Mac OS X ma zaś 5,13%. Systemy z rodziny Windows działają na komputerach 92,02% internautów. 66,31% to użytkownicy Windows XP, 17,39% należy do Windows Visty, 7,51% zdecydowało się już na Windows 7.
Najwyraźniej ani akcje rządów, ani rozgłos towarzyszący alternatywnym systemom nie mogą zmienić faktu: świat konsumenckiego IT należy wciąż do Microsoftu.
Źródło: marketshare.hitslink.com
Ładowanie



Dyskusja
dodaj komentarz